Jeszcze kilka lat temu pytanie „TIG czy MIG?” było w wielu zakładach produkcyjnych jedynym, jakie w ogóle padało przy planowaniu spawania. Laser pojawiał się raczej w rozmowach o dużych koncernach, robotach i bardzo specjalistycznych zastosowaniach. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Coraz więcej firm – także tych średnich, a nawet mniejszych – zaczyna poważnie rozważać spawanie laserowe jako realną alternatywę dla klasycznych metod.