Wokół Centrum Integracji Cudzoziemców w Bielsku-Białej narosło w ostatnich miesiącach wiele emocji. Temat był wykorzystywany w kampanii wyborczej, wywoływał spory na sesjach Rady Miejskiej i stał się pożywką dla internetowych spekulacji. W sieci krążyły komentarze o „ośrodku dla migrantów”, „miasteczku kontenerowym” i „sprowadzaniu obcych”. A jak jest w rzeczywistości?