Żaden z naszej trójki nie czuł się winny, bo mieliśmy świadomość, że za śmierć tego człowieka odpowiada Łukasz. Miesiąc później dokonaliśmy kolejnego napadu – wyjaśnił w sądzie w Rybniku Przemysław B. ps. „Biandżi”.
Żaden z naszej trójki nie czuł się winny, bo mieliśmy świadomość, że za śmierć tego człowieka odpowiada Łukasz. Miesiąc później dokonaliśmy kolejnego napadu – wyjaśnił w sądzie w Rybniku Przemysław B. ps. „Biandżi”.