R.Prygiel: Zburzymy betonozę w mieście!

„Zabetonowane Miasto, Zabetonowana Władza, Zabetonowane Myślenie” – trzy symboliczne ściany z wypisanymi na nich takimi hasłami zostały w piątek zburzone przez kandydującego na prezydenta Radomia Roberta Prygla. Były zawodnik i trener Czarnych chciał w ten sposób wyrazić swój sprzeciw betonozie miasta i niewielkiej przestrzeni do wypoczynku.Konferencja prasowa nie bez przyczyny została zorganizowana na Placu Jagiellońskim. – Rzeczywiście miejsce nie jest przypadkowe. To typowy przykład betonozy w naszym mieście. To miejsce robione w planach „na kolanie” miało być miejscem przyjaznym dla mieszkańców. Tu miała być zieleń, miała być fontanna, miał być parking podziemny. (…) Radomianie potrzebują takich miejsc. My jesteśmy po to żeby pokazać, że będziemy takie miejsca przyjazne mieszkańcom tworzyć. Tu może być trawa. Tu radomianie w zalesionym miejscu mogą spędzać wolny czas, więc zrobimy wszystko żeby odbetonować Radom – mówi Robert Prygiel:

– Bardzo często spotykamy się z mieszkańcami Radomia, którzy ubolewają nad tym problemem, że nie mają gdzie spędzać wolnego czasu w mieście. My słuchamy mieszkańców. Spotykamy się pomimo ciężkiej pracy. Dostajemy bardzo dużo pozytywnej energii od mieszkańców właśnie i jesteśmy drużyną, która jest głosem mieszkańców – tłumaczy. – Rozbijemy ten polityczny beton – dodał, po czym symbolicznie zburzył betonowy mur.
Mikołaj Kurbiel, kandydat do Rady Miejskiej z KWW Nowego Prezydenta Radomia Roberta Prygla poruszył kwestie związane z urbanistyką miasta. Zarzucił władzom brak zaangażowania koncepcji planistycznych Radomia. Wytknął interes partyjny nad interes mieszkańców:

– Pracowałem w Miejskiej Pracowni Urbanistycznej i czasami miałem wrażenie niestety, że tylko urbaniści w MPU, że tylko im zależy na mieście. Ale nie mogli oni nic zrobić, gdy nie idzie za tym żadne działanie prezydenta, gdy nie idzie za tym wsparcie rady, gdy radni chcąc uderzać w prezydenta, nie uchwalają studium, które było opracowywane sześć lat za nasze pieniądze. W MPU było opracowywane studium dla miasta Radomia, a radni postanowili uderzać prezydenta, grać w swoje gierki i tylko dlatego nie uchwalili tego we wrześniu. I teraz wszystko to poszło w błoto – tłumaczy Mikołaj Kurbiel.
Wojciech Bernat rozbił natomiast ścianę z napisem „zabetonowane myślenie”. To nawiązanie do tego, że kiedy 10 lat temu, sam walczył o fotel prezydenta Radomia, udzielił w drugiej turze wyborczego poparcia Witkowskiemu:

– Dziś, po tych prawie 10 latach moja wiara i nadzieje wzbogacone są jeszcze doświadczeniem i obserwacją tego, co się w naszym mieście dzieje. Chciałbym zaapelować, żebyście trzeci raz nie popełniali tego błędu. W mieście potrzebny jest nowy lider, taki, który przywróci świeżość naszemu miastu – tłumaczy Wojciech Bernat z drużyny Roberta Prygla.